niedziela, 13 stycznia 2013

Change your life #1


Spojrzałem na nią i cicho westchnąłem gdy jej telefon się rozdzwonił . Gdy zaczęła rozmawiać ze swoją przyjaciółką a ja w tym czasie wręcz zdychałem z nudy w pewnej chwili miałem ochotę zabrać jej ten telefon . Gdy się rozłączyła odetchnąłem z ulgą .
- Kobieto, pół godziny .? Nie po to tu do cholery przyszliśmy . – rzuciłem dość oschle .
- Jak do Ciebie dzwonią kumple to zawsze odbierasz i się nie czepiam, więc się zamknij . – zlustrowała mnie wzrokiem, który przypominał mi wzrok jednego z seryjnych samobójców występujących w jednym z niedawno obejrzanych horrorów .
- Nie patrz na mnie jakbyś miała mi łyżkę w gardło wsadzić . – bąknąłem pod nosem przyglądając się jej .
Gry roześmiała mi się prosto w twarz wsadziłem dłonie do kieszeni spodni cały czas na nią patrząc .
- Weź się kurwa ogarnij . – przewróciłem teatralnie oczami wzdychając przy tym ze znudzenia . – Zachowujesz się tak, jakbyś była zazdrosna o pieprzone powietrze nas otaczające . A dokładniej to czasami mi się zdaje, że z Tobą jest coś nie tak . – rzuciłem .
W sekundę później Lily zamachnęła się i dostałem siarczysty policzek . Dotknąłem dłonią do palącego miejsca patrząc na nią z małym przerażeniem .
- Za co to .? – wysapałem cicho kryjąc nieco ostry ból pod sztucznie wymuszonym lekkim uśmiechem .
- Za twoje pieprzone zachowanie . – rzuciła cicho i skierowała się w stronę samochodu .
W obecnej chwili byłem przygotowany na wszystko – nawet na to, że zerwie zaręczyny . Powoli i ostrożnie złapałem ją za rękę i pociągnąłem nieco w taki sposób, że odwróciła się do mnie przodem a jej zielone tęczówki napotkały moje .
- Wiem, zachowuję się jak totalny dupek … Ale zrozum, że chcę Cię mieć tylko dla Ciebie . Wyłączmy telefony i pobądźmy trochę sam na sam . – wyszeptałem przyglądając się jej iskierkom złości kryjącym się w zielonych oczach .
- Nie, chcę odpocząć . Od Ciebie . – rzuciła cicho i wyrwała dłoń z mojego uścisku .
Cicho westchnąłem i ruszyłem za nią do samochodu . Wsiadłem do pojazdu i dość silnie uderzyłem dłonią w kierownice w taki sposób, że odezwał się klakson . Gdy dziewczyna wsiadła spojrzałem na nią kątem oka po czym wpatrzyłem się w przednią szybę . Byłem dosłownie pewien tego, że spieprzyłem to wszystko . Zacząłem bębnić palcami w kierownicę na co dziewczyna zareagowała krótkim ‘’ przestań ‘’ . Westchnąłem i oparłem się wygodnie o oparcie fotela po czym uniosłem wzrok i wpatrzyłem się w odświeżacz w kształcie choinki majtający się tak na środku szyby .
----------------------

Rozdział powstał podczas gadania przez skype i pisania na gg oraz słuchania piosenek 1D z telefonu x D . Uhh, melisa pomogła też w napisaniu x D . Zapraszam do czytania i komentowania ; ) .

sobota, 12 stycznia 2013

Change your life #prolog


Wybiła północ i dzwony Big Bena słychać było w całym Londynie . Siedziałem w samochodzie bębniąc palcami w kierownicę i co i rusz spoglądałem na dziewczynę siedzącą obok . Jak miałem jej powiedzieć, że nie chciałem jej skrzywdzić .? Co miałem zrobić .? Oberwałem w twarz za to co powiedziałem i przecież tego nie cofnę . Chociaż cholernie bym chciał . Spodziewałem się, że ściągnie z palca pierścionek zaręczynowy i rzucając go w śnieg tak po prostu ucieknie . Jednak nie, ona została i siedziała teraz obok mnie oddychając ciężko ze zdenerwowania . Spojrzałem na ośnieżoną przednią szybę i cicho westchnąłem .
- Przepraszam . – wyrzuciłem z siebie na wydechu czując palący ból w okolicy serca . To chyba oznaczało, że żałowałem tego co zrobiłem .
Ona nadal milczała, a po jej policzkach spływały łzy wielkości grochu . Gdybym teraz ją przytulił zapewne znów bym dostał, a policzek piekł mnie niemiłosiernie i miałem wrażenie, że jej palce odbiły się na mojej skórze .
- Odwiozę Cię do domu . – rzuciłem cicho i odjechałem z miejsca .
Gdy zatrzymałem się przed jej domem zszokowała mnie tym co zrobiła – tak po prostu mnie pocałowała . Chyba zapomniała … A może przynajmniej próbowała . Po prostu wolałem nie pytać . Gdy powiedziała, że spotkamy się jutro uśmiechnąłem się . Po opuszczeniu samochodu odprowadziłem ją wzrokiem do drzwi . Gdy zniknęła w środku pojechałem do swojego domu by odpocząć .
Będąc na miejscu ściągnąłem buty oraz kurtkę i ruszyłem do kuchni przelotnie spoglądając na nasze wspólne zdjęcie stojące na szafce w salonie . Zrobiłem sobie mocną kawę i usiadłem przy stole . Chciałem się obudzić, bo myślałem, że to tylko i wyłącznie zły sen . Wypiłem napój sporymi łykami gdy tylko nieco ostygł . Syknąłem czując palący ból w przełyku . Cholera jasna .
----------------------------

Ahh, prolog, prolog . Sądzę iż przez nadchodzące ferie zaczynające się 21 stycznia dodam kilka rozdziałów czy coś ; ) . Liczę na komentarze ♥ .